Czy zwalniamy tylko przed progiem?

Wielu kierowców uważa, że należy zmniejszyć prędkość przed progiem zwalniającym, a po jego pokonaniu można przyspieszyć. Są w błędzie! Za progiem także powinniśmy jechać z ograniczoną prędkością!

Problem nie jest nowy, ale zyskał już autorytatywne rozstrzygnięcie. M.in. we wrześniu 2015 r.  uczestnik egzaminu praktycznego na prawo jazdy kat. B został „oblany” przez egzaminatora, bowiem po przejechaniu progu zwalniającego z ograniczeniem do 20 km/godz.  przyspieszył o 10 km.godz. Niezadowolony z niezdanego egzaminu odwołał się do marszałka województwa o unieważnienie tego egzaminu.  Argumentował, że przepisy nie są jednoznaczne, a według niego ograniczenie prędkości obowiązuje tylko w miejscu ustawienia progu zwalniającego.

Marszałek unieważnił egzamin, ale od jegodecyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego odwołał się egzaminator. SKO uznało, że  zakaz wyrażony znakiem B-33 w połączeniu ze znakiem A-11a i tabliczką T-1 „wskazuje lokalizację i prędkość graniczną przejazdu przez próg, a więc nie dotyczy i nie ogranicza prędkości z jaką może poruszać się pojazd na odcinku drogi zarówno zaraz przed jak i na odcinku drogi za progiem zwalniającym”. Pogląd taki wyraził także egzaminator nadzorujący egzaminatora przeprowadzającego egzamin. SKO uznało zatem, że skoro są w tej sprawie różne interpretacje, wątpliwości należy tłumaczyć na korzyść zdającego egzamin.

Urażony podważeniem jego kwalifikacji zawodowych egzaminator który oblał zdającego odwołał się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Wygrał, a wyrok (sygn. II SA/Ke 386/16) jest już prawomocny. WSA orzekł, że ograniczenie prędkości nie obowiązuje tylko podczas przejeżdżania progu, ale aż do odwołania. Przypomniał generalną zasadę, dotyczącą „odwołania” ograniczenia prędkości – odwołuje go najbliższe skrzyżowanie lub stosowny znak. Może to być „koniec ograniczenia prędkości”, albo koniec zakazu lub też inne znaki: początek lub koniec obszaru zabudowanego. Ograniczenie prędkości może też zmienić znak początku strefy zamieszkania.

O wyroku najwyraźniej nie dowiedział się poseł Jizef Lassota, który w interpelacji nr 28331 zapytał ministra infrastruktury i prędkość za progiem zwalniającym. Wiceminister Marek Chodkiewicz wyjaśnił  ro samo, co wcześniej orzekł sąd – „gdy zakaz wyrażony przez znak B-33 nie jest uprzednio odwołany znakiem oznaczającym koniec zakazu, to obowiązuje on do najbliższego skrzyżowania. Umieszczenie w organizacji ruchu na jednej konstrukcji wsporczej znaku B-33 łącznie ze znakiem A-11a „próg zwalniający” i tabliczką T-1 „tabliczka wskazująca odległość znaku od miejsca niebezpiecznego”, nie zmienia przywołanego wyżej znaczenia i zakresu obowiązywania znaku pionowego B-33”.

Pełna treść wyroku WSA – w bazie orzeczeń

Odpowiedź na interpelację – na stronie Sejmu R.P.